claireblog - archiwum: 21.11 |
|
2011-11-21 18:27:56 21.11Lilly umarla :(
Nie wiem, co sie stalo, rano wszystko bylo w porzadku, latali sobie z Kiddo po studio, wieczorem o 19 K. widzial ja jeszcze zywa, a o 20 znalazl ja martwa lezaca na podlodze klatki. Podejrzewamy, ze polknela cos, co zablokowalo jej drogi pokarmowe. Byl to najlepszy, najbardziej oswojony ptak, ktorego mialam w moim zyciu. Kupilam ja pod koniec ciazy, czyli pol roku temu i spedzalam z nia na poczatku kilka godzin dziennie, karmiac ja i drapiac po glowce. Strata jej mocno zabolala :(
Po wymianie maili z hodowczynia okazalo sie, ze ma wlasnie kilka mlodych wrobliczek, ktore rowniez karmi recznie, jednak sa one wszystkie zarezerwowane. Zaproponowala jednak, ze zapyta jedna pare, czy nie chca zrezygnowac ze swojej parki na moja rzecz. Nie wierzylam, ze ludzie sie zgodza, jednak ujela ich moja strata i zgodzili sie odstapic mi zarezerwowane dla nich papugi. Bede miala dwa maluchy - jeden niebieski, jeden pastelowo blekitny. Kiddo zas....... oddam w rece tej hodowczyni :( Przeboje, ktore mialam przez niego z Lilly znowu by sie powtorzyly. Smutno mi z tego powodu, ale wiem, ze w ten sposob bedzie on szczesliwszy, bo bedzie mogl zaspokoic swoja silna potrzebe splodzenia potomstwa ;)
Nie mam jeszcze imion dla moich dwoch nowych papug. Myslalam o Bonnie & Clyde, ale K. jest zdania, ze to troche glupio nazywac zwierzaki na czesc mordercow. Musze pomyslec...
---
Maximilian konczy za 8 dni 5 miesiecy i pieknie sie rozwija, wlasnie nauczyl sie przewracac na brzuch z plecow. Zaczyna tez sie czolgac, trzeba poszukac bramek do schodow. Potrzebujemy lacznie 5 sztuk, bedzie drogo. Generalnie ciagle twierdze, ze bardzo dobre z niego dziecko, jednak ostatnio troche sie rozwydrzyl i zmusza mnie do ciaglego zajmowania sie nim. Bardzo krotko umie sam sie bawic, wymaga zeby ciagle go brac na rece i pokazywac dom. Poza tym wylysial, buuuuu :( Takie piekne mial wloski jak sie urodzil, a teraz prawie wszystkie stracil, zostaly mu tylko na czubku glowy i troche z tylu na dole. Nowe juz rosna, ale sa koloru jasny blond (?!?!?), wiec prawie ich nie widac. Nie wiem skad ten blond, my obydwoje mamy dosc ciemno brazowe wlosy. Ale dziwna sprawa, wiekszosc dzieci sasiadow ma jasniutkie wlosy. To chyba to niemieckie aryjskie powietrze ;)
---
Mam bardzo fajne sasiadki, zaprzyjaznilam sie tu z kilkoma fajnymi babkami, a w szczegolnosci z dwoma innymi mamami niemowlakow :) Duzo czasu spedzamy razem odwiedzajac sie albo chodzac na spacery i na basen. Nieraz mysle sobie, ze dluzsze zostanie w domu z dzieckiem w takich okolicznosciach wcale nie byloby az takie zle :) Wiadomo, jest to dosc wyczerpujace i nieraz frustrujace, ale jednak ma swoje dobre strony i jest zdecydowanie mniej stresujace od pracy. Mimo wszystko nadal chce wrocic do pracy gdy Maximilian skonczy rok.
skomentuj (0) |